Jesteś na: Strona główna / Filia Dąb / Projekty kulturalne / Opowieści stąd / Warsztaty fotograficzne

Warsztaty fotograficzne

WARSZTATY FOTOGRAFICZNE (kwiecień-czerwiec)Logo MKiDN

Co robimy na zajęciach?

Samodzielnie konstruujemy aparaty (camera obscura).
Wywołujemy zdjęcia.
Uczymy się robić zdjęcia w plenerach.
Przygotowujemy wystawę własnych prac.

Prowadzenie zajęć:
Krzysztof Szlapa - członek Związku Polskich Artystów Fotografików - Okręg Śląski. Więcej informacji na stronie: http://krzysztofszlapa.katowice.pl/

Adresaci: młodzież i dorośli
Terminy: kwiecień-czerwiec
Młodzież – poniedziałki, godz. 17.00-19.00
Dorośli – czwartki, godz. 17.00-19.00

Projekt jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu "Edukacja kulturalna".

 

W warsztatach fotografii otworkowej od kwietnia do czerwca 2015 uczestniczyli młodzież oraz dorośli, którzy zainteresowali się nie tylko techniką, ale uważnie przyglądali się przestrzeni, w której znajduje się budynek filii MDK "Koszutka". Prace, będące efektem ich twórczych poszukiwań ukazują dzielnicę w sposób metaforyczny. Uczestnicy podczas zajęć samodzielnie wykonali aparaty, nauczyli się robić zdjęcia i je wywoływać, wspólnie przygotowali wystawę, która przez lipiec i sierpień 2015 była prezentowana w „Galerii za Szybą”.  Warsztaty prowadził Krzysztof Szlapa - fotograf, członek Związku Polskich Artystów Fotografików - Okręg Śląski. Charakter prac najlepiej oddaje wstęp do wystawy, napisany przez autorów prac:

„Sen o Dębie”

W samym sercu naszego miasta, na ławeczce pod wielkim dębem, czytałam książkę w jego cieniu. Przysiadł się do mnie Człowiek z Puszką i zagadnął o drzewie, a po chwili opowiedział mi historię prawdziwą, taką oto:
– 100 lat temu we wsi Zagórzyce chorzy na gardło lub cierpiący na ból zębów szli przed wschodem słońca, nie odwracając się, do lasu, w miejsce, gdzie rósł stary dąb zwany Doktorem. Po przybyciu na miejsce chory odmawiał trzy razy Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, następnie trzykrotnie obchodził drzewo, wymawiając następujące słowa: „Powiedzże mi, powiedz, mój kochany dębie, jakim sposobem leczyć zęby w mojej gębie”.
– Ciekawa historia – odrzekłam.
– Zgadza się, ale znam jeszcze ciekawszą. Mało tego, możesz stać się jej częścią, jeśli chcesz. Wiedz jednak, że nie wszystko, co widać, jest prawdziwe, nie wszystko, czego nie możesz zobaczyć wzrokiem, nie istnieje, a tam, gdzie patrzysz, istnieją rzeczy, których nie możesz sobie nawet wyobrazić. Dołącz do tych, którzy chcą poznać tajemnicę światła i czasu. Spójrz za siebie i podążaj za dębem. Ja jestem jego głosem.
– Kim jesteś?
– Nazywają mnie Łowcą Snów. A ciebie jak zwą?
– Jestem Alicja. Byłam już w krainie czarów. Możesz mnie czymś zaskoczyć?
– Spójrz za siebie i chodź ze mną.
Odwróciłam głowę. Pień drzewa się otworzył, a ja bez wahania weszłam do jego wnętrza, podążając za Łowcą Snów. W środku byli ludzie o ciekawych oczach. Wszyscy trzymali blaszane puszki z otworkami skierowanymi we mnie niczym broń. Przygotowani.
Łowca Snów wydał mi instrukcje, jak skonstruować puszkę i jak z niej korzystać. Wyposażeni w magiczne, blaszane narzędzia wyruszyliśmy w drogę. Naszym zadaniem było połączyć sen z jawą, zamienić obraz w to, czego nie ma, i nic w to, co widać. Staliśmy się łowcami światła i operatorami czasu. Za dotknięciem magicznych puszek zaczęły pojawiać się rzeczy, których nie ma, i znikać te, które są. Znikali nawet ludzie, całe grupy ludzi, znikały samochody i zwierzęta, a pojawiały się przedmioty i zjawiska natury, jakich nikt nigdy wcześniej nie widział.
Stary dąb wpuszczał nas do swojego domostwa, zapraszał w zakręty swoich konarów, oplatał liśćmi i szumiał wiatrowi melodie do rytmu. Częstował nas słońcem i dobrą pogodą. Rozdawał światło i skrywał w cieniu przed skwarem. Wyławialiśmy cienie i światła, jasność i ciemność, wędką pod postacią czasu. Patrzyliśmy światłem. Wyposażeni w blaszane puszki z otworkami rejestrowaliśmy wszystko, co dąb nam chętnie pokazywał. W nadziei spełnienia obietnicy Łowcy Snów, że kiedy się obudzimy, odnajdziemy dowód na to, że sny mogą być prawdziwe.
Przemierzaliśmy wiele dróg, wkradaliśmy się w miejsca hermetyczne i niedostępne. Budziliśmy niepokój mieszkańców przyległych terenów. Kiedy już byliśmy gotowi i mieliśmy zamknięte w puszkach nasze światła i czas, Łowca Snów zamykał nas w ciemnej celi, kazał nam niszczyć puszki, polewać je roztworami i wodami. Pracowaliśmy po omacku, wygrzebując z puszek kawałki papieru i przyklejając je do ścian.
Kiedy uznał, że dobrze wykonaliśmy zadanie, zapalił światła i pozwolił nam opuścić celę.
Obietnica Łowcy Snów została spełniona – trzymaliśmy w dłoniach dowody na prawdziwość snów i ułudę rzeczywistości. Tymi dowodami są właśnie niniejsze fotografie wyjęte z puszek z otworkami.
Nie wszystko udało nam się odnaleźć, czas na sen był ograniczony, przyszła pora przebudzenia, a wraz z nią nowe spojrzenie na świat, który wokół nas trwa. Świat, który zmienia się z każdym wyłonieniem się słońca zza chmur, każdym deszczem i podmuchem wiatru, każdą sekundą, każdym spojrzeniem, uśmiechem, słowem.
Widać na tych kawałkach papieru, jak przeglądamy się w nas samych, podglądamy przez nie innych. Szukamy siebie i odpowiedzi, a może pytamy o świat? A może pytamy o sens? A może pytamy o prawdę?
Sen się skończył. Łowca Snów i my, drużyna światła i ciemności, gotowi jesteśmy na dalsze wyzwania. Żegnamy stary dąb i dziękujemy za gościnę i ścieżkę, którą pozwolił nam przemierzyć. A przede wszystkim dziękujemy za lekcję patrzenia i nasze spotkanie. I za to, czego nie ma, a jest.

***

Penetrując zakamarki dzielnicy, na przestrzeni kilku miesięcy zatrzymaliśmy ją – zamykając w blaszanych pudełkach. Dla tych obiektów, których rozkład trwa całe wieki – byliśmy zbyt szybcy, dla tych zaś, co przemykają, jakby za bardzo się wstydziły swojego rozgorączkowania – byliśmy zdecydowanie zbyt powolni. Dlatego momentami może się wydawać, że to czułki jakiegoś napotkanego ślimaka posłużyły nam za mikrostatyw. Tak też to wspólne doświadczenie odbieram: kompletne zrelatywizowanie czasoprzestrzeni. Zupełnie jak we śnie... Bo gdzie indziej można spotkać takie puste ulice?

Projekt Opowieści Stąd - Warsztaty fotograficzne

Zrealizowane w ramach projektu Opowieści Stąd

  • Warsztaty fotograficzne

    Warsztaty fotograficzne

  • Warsztaty fotograficzne

    Warsztaty fotograficzne

  • Warsztaty fotograficzne

    Warsztaty fotograficzne

  • Warsztaty fotograficzne

    Warsztaty fotograficzne

  • Warsztaty fotograficzne

    Warsztaty fotograficzne

  • Warsztaty fotograficzne

    Warsztaty fotograficzne

  • Warsztaty fotograficzne

    Warsztaty fotograficzne

Projekt Opowieści Stąd - Warsztaty fotograficzne - prace

Prace uczestników warsztatów fotograficznych zrealizowanych w ramach projektu Opowieści Stąd

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

  • Praca

    Praca

5Mtrc8Y8HKi4mi3Vo0H_e7rO8xfilO4Wy4xOO4u1OIrpb0laeOl7YIyaZFdNuTBrZwB0KiE1ivcAWMq-zv2hlw

x3ZFUiwoJRmhB_ptxKiS_gpEm2Odkrg_IC9cUfHh60Lpb0laeOl7YIyaZFdNuTBrZwB0KiE1ivcAWMq-zv2hlw

4kg0C4nUG4P1naXJqikjDt3zqKvb6VX3530Q6_sPqfDpb0laeOl7YIyaZFdNuTBrZwB0KiE1ivcAWMq-zv2hlw

twgHtq7KAr1Mfx1OifrRNjVR449bEHKWoTzJEIYfKizpb0laeOl7YIyaZFdNuTBrZwB0KiE1ivcAWMq-zv2hlw